SPHINX - OPINIE
Zapoznaj się z recenzjami innych użytkowników
Martaaa
(użytkownik niezarejestrowany)
2010-02-23 11:37:22 napisał:
Gosiu ja posiadam karte z napojami ze sphinxa
Trebbiano del Rubicone white,
Sangiovese del Rubicone red,
Carlo Rossi white,
Carlo Rossi red,
Gallo Family Vineyards white,
Gallo Family Vineyards red,
Grenache rose,
Gran Cinzano - musujące,
Gallo Turning Leaf white,
Gallo Turning Leaf red.
to wszystkie wina które znajdują się w sphinxie ;)
Czy ta recenzja jest przydatna?
Jeśli uważasz, że ten post narusza zasady regulaminu,
zgłoś naruszenie.
dr cuddy
(użytkownik niezarejestrowany)
2009-08-31 20:01:28 napisał:
bylam z kolezanka wczoraj na rynku w tej "restauracji". Do teraz co jakies 10 minut biegam do łazienki z biegunka; kolezanka to samo a nasz jedyny wspolny posilek to wlasnie shoarma drobiowa z pseudo frytkami i wygazowana pepsi w tej genialnej restauracji! kelnera musialam prosic 3 razy zeby przetarl stolik bo sam nie zauwazyl ze walaja sie po nim kawalki ryby ktora porozrzucala poprzednia klientka, poza tym dlugi czas oczeklwiania na jedzenie, to byl moj ostatni raz w tej knajpie, kelner dostal napiwek tylko dlatego ze jestem dobrze wychowana.
Jeśli uważasz, że ten post narusza zasady regulaminu,
zgłoś naruszenie.
gona
(użytkownik niezarejestrowany)
2009-08-28 18:55:47 napisał:
Parę dni temu jadłam w sphinxie w galerii krakowskiej i ciężko się zatrułam. Kurczak był nieświeży, jedzenie generalnie tłuste i na starym oleju. Szczerze nie polecam.
Jeśli uważasz, że ten post narusza zasady regulaminu,
zgłoś naruszenie.
gucio
(użytkownik niezarejestrowany)
2009-08-24 23:21:58 napisał:
Najbardziej na krakowskim rynku zaskoczyło mnie zachowanie wśród pracującej kadry, zarówno kelnerów jak i kierownika.Wyobrazcie sobie, ze siedzimy z dzieckiem i zona i co jakis czas slychac niecenzuralne,ostre słowa, zwłaszcza odnoszące się do kelnerów i do kucharzy, którzy pomiędzy salą dla niepalących, a palących na parterze wydają jedzenie!MASAKRA!!!Powinni takiemu kierownikowi zafundować lekcje dobrych manier albo savoir-vivre!Nigdy się tam już nie wybiore i dobrze radze wy tez nie idzcie, bo tu czlowiek chce spokojnie isc z rodzina do restauracji, a tylko patrzy na wyeksploatowanych kelnerów, którzy ganiaja jak roboty i te brzydkie słowa kierownika!Wstyg!
Jeśli uważasz, że ten post narusza zasady regulaminu,
zgłoś naruszenie.
gosia
(użytkownik niezarejestrowany)
2009-07-12 11:22:07 napisał:
bylam w maju br.w krakowie...obchodzilismy urodziny mojego mlodszego kuzyna w restauracji sphinx.maz mojej siostry-anglik...zamowil butelke bialego i czerwonego wina...bylo wysmienite...ale niestety nazwy bialego wina nie moge sobie przypomniec...moze ktos ma do swojej dyspozycji karte pic ze sphinxa`???nigdzie w internecie nie moge jej znalezc...a mieszkam w austrii i nie jezdze czesto do polski zebym mogla znow tam wstapic i sama sprawdzic...z gory dziekuje
Jeśli uważasz, że ten post narusza zasady regulaminu,
zgłoś naruszenie.
kate
(użytkownik niezarejestrowany)
2009-05-05 22:57:45 napisał:
Well im a bit dissapointed.I was in Sphinx about 3-4 weeks ago ''na rynku''...The staff wasn't very proffesional...Im a bar manager as well and I came over to Krakow for a business meeting so I wanted to do a bit of reserch in polish bars and restaurants. Guy serving me was called Maciej.He was over friendly! It was a bit uncomfortable as he left me his phone number on the napkin...I told him i will be busy togingh as i was going to the cinema. Me and my sister have left not long after. When movie has finished I saw him standing outside the cimena as he checked on the internet what time does the movie stops playing!!!It was a bit wierd and i reckon i will never go there again eihter recommend it to my friends...
Jeśli uważasz, że ten post narusza zasady regulaminu,
zgłoś naruszenie.
AKN
(użytkownik niezarejestrowany)
2009-04-03 01:40:29 napisał:
Sphinx to dziadostwo, mocno przereklamowana restauracja. Nieważne, czy jadamy w Krakowie, Wrocławiu, Gdańsku, Łodzi czy Warszawie. Ohydne żarcie! Raz zdarzyło mi się zjeść letnie mięso (shoarma), innym razem surowy ryż. Mieszkam w stolicy i różnica między poszczególnymi Sphinxami jest spora. To dotyczy jedzenia i kultury kelnerów. Wszystko posypało się w 2008 roku, kiedy AmRest położył łapę na tym interesie...
Jeśli uważasz, że ten post narusza zasady regulaminu,
zgłoś naruszenie.