PUB SINGER - OPINIE
Zapoznaj się z recenzjami innych użytkowników
Piotrek
(użytkownik niezarejestrowany)
2004-02-09 15:16:49 napisał:
Singer to zdecydowanie nie jeste lokal na wyjście z kobietą. Ale na wódkę z kolegą, pogadanę o życiu-jak najbardziej. Faktycznie, chyba ciut przestylizowany, choć cenię nietuzinkowość. Masz wrażenie ,że przenosisz się w inne czasy, intrygujący na pewno...
Czy ta recenzja jest przydatna?
Jeśli uważasz, że ten post narusza zasady regulaminu,
zgłoś naruszenie.
Chojrak
(użytkownik niezarejestrowany)
2004-02-03 23:01:05 napisał:
O co wam chodzi z tym "klimatem"? Singer to kwintesencja napuszonego Krakowa. Miejsce pozbawione wdzięku, autentyczności, przestylizowane. Ciemna, zatęchła nora. Irytujący bywalcy, małostkowy personel. Wybór trunków jak w restauracji "Turystyczna" w latach 70-tych. Piwo żywieckie - bue!
Jeśli uważasz, że ten post narusza zasady regulaminu,
zgłoś naruszenie.
lbaal
(użytkownik niezarejestrowany)
2004-01-29 12:01:54 napisał:
Bylem tam raz,z dziewczyna i to byl blad, bo teraz nie potrafie znalezc zadnego lokalu ktory wogole daloby sie porownac, wiec jak idziemy gdziekolwiek indziej to moze byc tylko gorsze, BO NIE MA LEPSZEGO MIEJSCA. (ps.czy tam sa tylko te dwie sale, przy wejsciu do placu czy z drugiej strony tez jakos mozna?)
Jeśli uważasz, że ten post narusza zasady regulaminu,
zgłoś naruszenie.
teresa
(użytkownik niezarejestrowany)
2004-01-06 15:32:54 napisał:
Singer jest the best!!!!!!!!!zawsze kiedy jestem w Krakowie wpadam do Singerka bo jest tu super klimat, ludzie i muzyka polecam każdemu:)))
Jeśli uważasz, że ten post narusza zasady regulaminu,
zgłoś naruszenie.
Honza - Praha
(użytkownik niezarejestrowany)
2004-01-03 01:53:24 napisał:
Byl jsem v Singeru v noci - fantastická magická atmosféra - polecam!
Kocham Kraków i Kazimierz.....
Jeśli uważasz, że ten post narusza zasady regulaminu,
zgłoś naruszenie.
mrówka
(użytkownik niezarejestrowany)
2003-12-28 19:06:01 napisał:
jestem katowiczanką, ale całym sercem kocham Kraków (kiedyś się wreszcie przeprowadzę), a w Krakowie najbardziej kocham właśnie Singer'a. Specyficzny, niepowtarzalny klimat, wprawijące w zachwyt maszyny Singer'a, urokliwa atmosfera i nastrojowa muzyka pozwalają być przez chwilę "naprawdę sobą i dla siebie". Jutro również jadę na Kazimierz (i zabieram córkę - ją też zarażę tą miłością). Pozdrawiam i całuję wszystkich bywalców:-).
Jeśli uważasz, że ten post narusza zasady regulaminu,
zgłoś naruszenie.
warszawianka
(użytkownik niezarejestrowany)
2003-07-20 14:57:10 napisał:
Hmmm...po trącących plastkiem lokalach stolicy to najprzyjemniejsze co moglo mnie spotkać. Niesamowity klimat wspomagany piosenkami Edith Piaff...było mi na prawde bardzo dobrze. Koi nerwy, lepsze od zioła.
Jeśli uważasz, że ten post narusza zasady regulaminu,
zgłoś naruszenie.