(użytkownik niezarejestrowany)
2011-08-27 16:01:24
Bankowa bankowo nie posiada profesjonalnej obsługi, jeśli te dziewczynki, które plotkują zamiast zająć się stolikami, można nazwać obsługą. Pani kelnerka podobno powiedziała- po pytaniu czy tutaj pracuje, czy też działa rekreacyjnie w obrębie koleżanek... odpowiedziała, ze trzeba było podnieść rękę zamiast siedzieć. Dyskusja trwała chwilę, gdyż moja uwaga - ale pani tutaj pracuje prawda, stolik od 30 min nie jest obsługiwany, a pani plotkuje. Pani na to, że jest 18 h w pracy i jej się nudzi, więc plotkuje. Odeszła w trakcie rozmowy mówiąc, ze przez jeden stolik nie będzie się zwalniać, a jeśli mam problem, mogę iść do kierowniczki. Poprosiłam o jej imię i tel do szefa. Niestety pani nie czuła się zobligowana, ponieważ jak powiedziała, ze nie ma obowiązku się przedstawiać. Pani kierownik również wykazała się kompletną ignorancją, gdyż na zgłoszenie skargi uśmiechnęła się pod nosem mówiąc: niechże pani będzie wyrozumiała. Jeśli to ma być dobry krakowski lokal, to ja dziękuję. Mógłby zarobić dużo więcej na klientach, ale nie ma kto pracować. O kontakt z szefem też ciężko, gdyż ręka rękę myje wśród pracowników. A pomyśleć że chcieliśmy zaproponować bankiet dla firmy w " bankowym " miejscu. Wynająć lokal na dużą grupę za duże pieniądze, ponieważ spodobał się .... Gratulujemy wraz ze współpracownikami oraz innymi niezadowolonymi klientami. Ciekawe, co szefostwo na to . Bo mam nadzieję, ze jakieś jest. Załoga zapomina o podstawowej sprawie - zawsze należy być kompetentną pracownicą/pracownikiem, bo nigdy nie wiesz, z kim rozmawiasz. Zaskakujące jest ,że pracownice po 18 godzinach pracy mają siłę na plotki , a nie mają siły na prace.... do sprzeczek zupełnie bez poziomu również mają. Może najwyższy czas zacząć pilnować lokalu L Bednarczyk & E. Sokół pozdrawiają niezadowoleni klienci z polecenia (straszne)
rozczarowani klienci niestety
(użytkownik niezarejestrowany)
2011-08-27 16:00:32
Bankowa bankowo nie posiada profesjonalnej obsługi, jeśli te dziewczynk,i które plotkują zamiast zająć się stolikami można nazwać obsługą. Pani kelnerka podobno powiedziała- po pytaniu, czy tutaj pracuje czy też działa rekreacyjnie w obrębie koleżanek... odpowiedziała, ze trzeba było podnieść rękę, zamiast siedzieć. Dyskusja trwała chwilę, gdyż moja uwaga - ale pani tutaj pracuje prawda , stolik od 30 min nie jest obsługiwany, a pani plotkuje. Pani na to, że jest 18 h w pracy i jej się nudzi, więc plotkuje.odeszła w trakcie rozmowy mówiąc, ze przez jeden stolik nie będę się zwalniać, a jeśli mam problem, mogę iść do kierowniczki. Poprosiłam o jej imię i tel do szefa. Niestety, pani nie czuła się zobligowana, ponieważ, jak powiedziała, nie ma obowiązku się przedstawiać. Pani kierownik również wykazała się kompletną ignorancją, gdyż na zgłoszenie skargi, uśmiechnęła się pod nosem mówiąc: niechże Pani będzie wyrozumiała. Jeśli to ma być dobry krakowski lokal, to ja dziękuję. Mógłby zarobić dużo więcej na klientach, ale nie ma kto pracować. O kontakt z szefem też ciężko, gdyż ręka rękę myje wśród pracowników. A pomyśleć że chcieliśmy zaproponować bankiet dla firmy w " bankowym " miejscu. Wynająć lokal na dużą grupę za duże pieniądze, ponieważ spodobał się .... Gratulujemy wraz ze współpracownikami oraz innymi niezadowolonymi klientami. Ciekawe, co szefostwo na to . Bo mam nadzieję, ze jakieś jest. Załoga zapomina o podstawowej sprawie - zawsze należy być kompetentną pracownicą/pracownikiem, bo nigdy nie wiesz, z kim rozmawiasz. Zaskakujące jest ,że pracownice po 18 godzinach pracy mają siłę na plotki, a nie mają siły na prace.... do sprzeczek zupełnie bez poziomu również mają. Może najwyższy czas zacząć pilnować lokalu (...)
pozdrawiają niezadowoleni klienci z polecenia (straszne)