[2010-08-11] - cynamon Masakra...Melina, speluna. Barmani nie umieją nalać piwa. Nie mówiąc już o zrobieniu dobrej kawy. Znam to miejsce bardzo dobrze, spędziłem w nim 4 lata swojego życia.Odeszli Helmut, Krzysiu, Judycja i to miejsce zrównało sie z ziemią. Dzieki Włodkowi. Jeśli chcesz przeżyć niezapomniane emocje pt. ludzie śpiący na barze i obszczany kibel to serdecznie zapraszam. Wlodku oraz "nowi" barmani, serdecznie dziękuje za zepsucie i zniszczenie mojego ukochanego miejsca. [2010-07-16] - pikuś Nie oszukujmy się - Filo straciło już swój klimat i prócz pieniactwa, awanturnictwa i zwykłego chamstwa nie znajdziemy. Wszystko sie zmienia a wraz z tym Filo, które przeciał miało być ponadczasowe. No moze w sumie jest... Zdarza się, że co tydzien pojawia sie nowy barman, który nawet karty nie zna, nie wspominając już o zrobieniu dobrej kawy; ale ostatnio się nawet okazalo, że i nalanie piwa jest problemem. Nie widze za ten stan ludzi, którzy tam przychodzą. To miejsce zawsze bylo specyficzne. Mam wielki żal do Włodka, ktory zrobił z tego miejsca melina, własny wychodek... Zostawiam tam mase wspomnień, pięknych chwil, ale zmieniam lokal. To, co teraz się tam dzieje to smród, brud i ubóstwo. [2010-06-20] - uwielbiam te brudne stoły , to że nigdy nie ma lodów i wiśniówki :D ogólnie miejsce zaczarowane , mające swój klimat . ale gusta są różne i każdy ma swoje zdanie ! Osobiście uwielbiam to miejsce i szczerze polecam ! [2010-03-07] - snajper philo jest ok,mozna podymac i napic sie na kreske. [2009-10-12] - esa
Duzo osób pisze, że to miejsce czasy świetności ma już za sobą. A to jest tak, że te osoby czasy swojej świetności tudzież pojmowanej jako młodości mają za sobą. Kiedyś było lepiej, bo oni byli lepszymi ludzmi. A miejsce, odczucia z nim związane dopasowują się do stanu ducha osoby, nie odwrotnie. Ja jestem młoda, wspomnienia z philo mam przefajne, choc nie bywam tam często i nie znam żadnych władków. Polecam. [2009-10-04] - podajbudzik@wp.pl jaka?! - filozoficzna?!
doskonała na dobicie się i przećmienie do rana. tylko wtedy gęstwina bezproduktywnych myśli i pozornych iluminacji może stać się przystępna lub choćby znośna. Lata minęły i w philo osadziła się gównarzernia wiekoowa i mentalna. Lubię czasem tam wpaść na jakąś przesłodzoną farsę. pograć, pobawić się, poprzedzierać przez kąśliwość, ironię i blagę.
ale jest to nieszczere miejsce.
[2009-08-16] - Milordi Wooow... znalesc miejsce w ktorym odnajdujesz ludzi z pasja i zyciowa energia zarazajaca pozostalych bywalcow nie jest latwym osiagnieciem w dobie krakowskiego wyscigu szczurow wsrod rynkowych lokali ;) gratulacje dla zalogi i dla "pasterza" ktory naprawde swoja osoba tlumaczy pojecie wartosciowego czlowieka ;)) panie Wlodku, szacunek. Szacunek. [2009-06-07] - Pijak A ja dziś wyszedłem z tego miejsca o 9:30 rano. Całkiem sympatycznie było. Przyszedłem tam sam na piwo o 2 w nocy. Poznałem obsługe i niektórych gości.
Jedyny minus (dla mnie) to piwo okocim, za którym nie przepadam. [2009-05-20] - vilemo nie wiem jakim prawem przesiadujący tam ludzie mienią się krakowską bohemą, prawdziwy Krakus nie będzie się nigdy z nimi zadawał, to zbieranina różnorodnych, przyjezdnych osobników, ludzi którzy ledwo radzą sobie sami ze sobą... [2009-05-11] - Uwielbiam to miejsce. Może jestem nieudacznikiem może mam problemy życiowe nie wiem po czym szanowni recenzenci to poznają (po wyglądzie?!)... Nie bronie też rozpaczliwie. Po prostu uwielbiam. |